Zalecałbym dietę zamiast podwyżek

– Koniec taniego mobilnego internetu – ta opinia w ostatnich godzinach pojawia się bardzo często. Moim zdaniem, jest to tak samo słuszna opinia jak to, że Polska jest w ruinie.

W pełni zgadzam się z twierdzeniem, że uczestnicy aukcji częstotliwości 800 MHz i 2600 MHz przesadzili z cenami. W zakończonej w ubiegły czwartek licytacji od dłuższego czasu podbijali ceny, by tylko nie wypaść z gry, ale – w mojej opinii – nie liczyli się z tym, że kiedykolwiek będą musieli zapłacić to co wylicytowali. Nadal nie muszą, ale sądząc z opublikowanych do tej pory oświadczeń – zrobiły to P4, T-Mobile i Orange – złożą wnioski i zapłacą.

Od jakiegoś czasu obserwowałem też proces PR-owego masowania mózgów, którego celem było wykucie u nich przekonania, że wysoka cena za pasmo musi oznaczać podwyżkę cen usług. Działanie było skuteczne, o czym świadczą wspomniane na wstępie opinie. Grunt do podwyżek jest przygotowany. Jest więc szansa, że będzie to samosprawdzająca się przepowiednia.

A teraz trochę obliczeń. Orange ma do zapłacenia – w zaokrągleniu – 3168 mln zł, P4 – 1714 mln zł, T-Mobile – 2138 mln zł. Polkomtel – 156 mln zł, a NetNet – 2053 mln zł. W przypadku Orange jest to 78 proc. ubiegłorocznego EBITDA, dla P4 – 160 proc., dla T-Mobile – 88 proc. W przypadku Polkomtelu to zaledwie 6 proc. EBITDA. NetNet nie ma historii, więc trudno wyliczać.

Gdyby przyjąć, że koszty zakupu pasma przez NetNet należy skonsolidować z wydatkami Polkomtelu, wyszłoby, że jest to 84 proc. EBITDA operatora wchodzącego w skład grupy Cyfrowego Polsatu. A skoro o grupie jest mowa, byłoby to 81 proc. EBITDA Cyfrowego Polsatu.

I kolejny etap ćwiczenia rachunkowego. Z pasma operatorzy będą korzystali przez 15 lat, czyli, przez 14 lat pasmo będzie przynosiło czysty zysk akcjonariuszom (w przypadku P4 przez 12 lat). Koszty inwestycji w tym przypadku pomijam, bo i tak musiałyby być poniesione nawet w sytuacji, gdyby pasmo rozdano za symboliczną złotówkę.

I jeszcze jedno ćwiczenie. W Europie Zachodniej średni poziom EBITDA w 2014 roku wynosił – według Analysys Mason – 24 proc. przychodów. W Polsce Orange miało 33,4 proc. marży EBITDA w 2014 roku, TMO – 38,8 proc., Polkomtel – 40,2, zaś P4 – 24,4. Pomijając P4, marża EBITDA była więc circa o 50 proc. wyższa niż w Europie Zachodniej.

Moim zdaniem powyższe warto wziąć pod uwagę, gdy mówi się o tym, że po aukcji w Polsce podniesienie cen jest nieuniknione. Operatorzy – poza P4 – mają z czego chudnąć, a najwięcej straci ten, który ostatni uzna, że utrzymywanie EBITDA (lub wręcz jego podnoszenie) jest konieczne. Najwięcej zyska ten, kto dostrzeże, że ma trochę do zrzucenia na tym poziomie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: