Wieczni studenci

W studenckich czasach przez ostatnie dwa, maksimum trzy tygodnie przed sesją słabło życie towarzyskie i uczuciowe. Trzeba było się sprężyć, by na czas oddać wszystkie zaległe i bieżące projekty. Zaczynało się intensywne liczenie, kreślenie, pisanie algorytmów i programów. Te ostatnie wymagały jeszcze uruchomienia na wiekowej Odrze lub supernowoczesnej Merze 400 i musiały zadziałać. Trzeba było zdążyć na czas, bo kto nie zdążył, to nie miał zaliczenia, czyli przedmiot do powtarzania. Gdzieś w między czasie trzeba było się jeszcze pouczyć do ostatnich kolokwiów, bez zaliczenia których mogły być kłopoty z dopuszczeniem do egzaminów.

A potem była sesja podczas, której wydawało się, że tydzień do egzaminu to kupa czasu na naukę. Był więc czas na nadrobienie wszelkich zaległości z poprzednich tygodni. A gdy uwaliło się egzamin i tak pozostawały jeszcze dwa podejścia. Ostatnie we wrześniu.

To wszystko przypomniało mi się, gdy najpierw przeczytałem, a potem na własne uszy usłyszałem, że pewna firma telekomunikacyjna właśnie zaczęła intensywne prace i analizy czy, a jeśli tak, to w jakim zakresie i z jak zaaranżowanym finansowaniem uczestniczyć w aukcji na bloki z pasma 800 MHz i 2600 MHz. Termin składania ofert mija 24 listopada o 15.00. Trzeba też na wskazane konto zapłacić wadium.

Gdyby brać słowa za dobrą monetę, to zarząd owej spółki w biznesie ma nadal studenckie podejście do życia. A jeśli to taktyczna ściema wynikająca choćby z tego, że właściciel nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, to jest to po prostu, ale za to z wielu powodów słabe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: