Play ogłasza ofertę, konkurencja pręży muskuły

12 listopada rzecznik grupy Telekomunikacja Polska informuje, że sieć Orange ma już 550 stacji bazowych LTE. Tego samego dnia Plus ogłasza nową, na pierwszy rzut oka kuszącą ofertę dla klientów abonamentowych, którzy kupią smartfon obsługujący LTE. Przypadek? Oczywiście, że nie. Wszystko dlatego, że w drugi wtorek listopada Play przedstawił swoją ofertę LTE i oficjalnie zaczął świadczenie usług.

Nie będę oceniał atrakcyjności oferty Play, ani porównywał jej do propozycji konkurencji. Powiem jedynie, że 279 zł za zestaw startowy w prepaid z wolnym od SIMlock modemem LTE to nie jest – moim zdaniem – wygórowana cena.

Skupię się na sieci. 12 listopada sieć LTE Play składała się z 800 stacji bazowych i działała w 13 miastach. W Warszawie LTE obsługiwało 200 nodeB. To oznacza nie mniej, nie więcej to, że jak się będzie miało szczęście, to uda się skorzystać z superszybkiej transmisji danych.

Tego szczęścia nie miał Joergen Bang-Jensen, prezes P4, gdy na konferencji prasowej ogłaszał uruchomienie LTE. Smartfon, który miał w ręku nie znalazł w powietrzu 4G LTE Play. W innej części Warszawy miałem więcej szczęścia niż prezes. Cóż jednak z tego, gdy prędkości ściągania i wysyłania danych oraz opóźnienia jakie uzyskałem w najlepszym przypadku nie odbiegały od tego, co inni operatorzy oferują w technologii HSPA+.

Wiem, że to początek. Że od czegoś trzeba zacząć. Że w grudniu LTE będzie działało w iPhone 5 i 5S zalogowanych w sieci P4. Że do końca roku zasięg ma być w kolejnych 56 miastach, w tym w Zakopanem. Że w 2014 roku przyjdzie czas na kolejne miasta i – jak pisałem we wrześniu na Twitterze – docelowo każdy BTS Play z UMTS2100 ma być nodeB LTE1800.

Odnoszę wrażenie, że P4 uruchamiając LTE znów przestraszyło konkurentów. Jak sądzę boją się oni przede wszystkim skuteczności reklamy Play. Najmniejszy operator już od dawna pokazuję, że w reklamie jest mocny i dzięki niej zdobywa nowych klientów. Jest więc się czego bać. Tylko czy już teraz trzeba się bać 4G LTE by Play?

———–

14.11.13

Dziś wieczorem znalazłem na FB skierowany do mnie komentarz Marcina Gruszki, rzecznika Play. Pozwalam sobie go przytoczyć wraz z krótką dyskusję:
MG: Jorgen nie zobaczył symbolu 4G na smartfonie? Chyba jednak zobaczył;-) Taki detal         Ja: Marcin, nie zobaczył, co powiedział głośno…
MG: Nie będę się z Tobą spierał Tomku, ale obejrzyj to u Wojtka na golu. Jakość nagrania słaba, ale można to sprawdzić. Powiedział, że nie wyświetla mu się nazwa sieci bo tuż po włączeniu wyświetla się tak jak w każdym smartfonie nazwa producenta. Po kilku sekundach powiedział „it works”. Nie chcę się spierać bo tekst bardzo ciekawy. Chciałem tylko zwrócić uwagę na detal, żeby nie tworzyć legendy. Sorki.                                                                                                                   (…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: