1800 MHz

Komunikacja wydaje się być podstawą we współczesnej korporacji. Bez tego nie wie lewica, co czyni prawica i może się okazać, że dwa kawałki korporacji na ten sam temat mają całkowicie odmienne opinie i na dodatek je upubliczniają.

Wiosna 2011 roku. Hiszpański rząd ogłasza tzw mały przetarg na częstotliwości. Do sprzedania jest 2×5 MHz w paśmie 900 MHz i w sumie 2×14,8 MHz w paśmie 1800 MHz. Częstotliwości są neutralne technologicznie.

Rząd Hiszpanii stawia liczne warunki. Po pierwsze określa cenę minimalną za każdy blok. Po drugie określa minimalny poziom inwestycji, które zwycięzca w ciągu trzech lat ma ponieść w związku z wykorzystaniem kupionych częstotliwości. Po trzecie wyklucza z tego przetargu dwóch największych i najbardziej zasobnych w częstotliwości graczy, czyli Telefonica i hiszpański Vodafone. Po czwarte Orange zostało wykluczone z przetargu na pasmo 1800 MHz, które już ma.

Gołym okiem widać, że przetarg jest skrojony pod hiszpańskie Orange i Yoigo, operatora kontrolowanego przez TeliaSonera. Nie kryje tego również rząd, który twierdzi, że celem przetargu jest wyrównanie różnic w zasobach częstotliwości. I Telefonica i Vodafone mają częstotliwości w pasmach 900 MHz, 1800 MHz i 2100 MHz. Orange ma pasma 1800 MHz i 2100 MHz, a Yoigo ma tylko 2100 MHz.

Przetarg rusza w maju 2011 roku i szybko zostaje rozstrzygnięty. Orange w zamian za 126 mln euro opłaty oraz 433 mln euro zobowiązań inwestycyjnych, z których 204 mln euro dotyczą zobowiązania do zapewnienia zasięgu w miejscowościach do 5 tys. mieszkańców zdobywa 2×5 MHz w paśmie 900 MHz. Yoigo za dwa bloki 2×5 MHz i jeden blok 2×4,8 MHz w paśmie 1800 MHz płaci w sumie 42 mln euro oraz zobowiązuje się do zainwestowania w ciągu trzech lat 300 mln euro.

Styczeń 2012. Polski regulator ogłasza wstępne konsultacje dotyczące sprzedaży w sumie 2×25 MHz w paśmie 1800 MHz. Przetarg jest dwustopniowy. W I etapie do kupienia jest 1×10 MHz. Warunki przetargu wyraźnie preferują operatora, który nie ma pasma 1800 MHz, czy to już obecnego na naszym rynku, czy to nowego. W II etapie na zasadach otwartego przetargu do kupienia są trzy bloki 2×5 MHz.

Polskie Orange już w chwilę po ogłoszeniu proponowanych zasad twierdzi, że „preferowanie niektórych podmiotów, w tym wypadku P4, jest niczym nieuzasadnione”.

Jakby nie patrzeć Polska i Hiszpania leżą na dwóch rubieżach Unii Europejskiej. I to nie tylko tych geograficznych.

Co jest takiego ciekawego w paśmie 1800 MHz? Odpowiedź jest banalna – możliwość oferowania usług LTE1800. Minimalny potrzebny blok to 2×10 MHz. Optymalny – 2x20MHz.

Dzięki tym częstotliwościom LTE oferuje grupa telekomunikacyjna Zygmunta Solorza-Żaka. Dzięki 1800 MHz od 1 stycznia LTE jest dostępne w węgierskiej sieci T-Mobile. Testy LTE 1800 prowadzi we Francji sieć Orange. Specjaliści twierdzą, że będzie to podstawowa częstotliwość do budowy sieci LTE w miastach. Pasmo 2600 MHz będzie używane do oferowania usług tylko w rejonach największego ruchu, a więc np. w ścisłym centrum, czy też w dzielnicach biznesowych.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: