Za pokój zapłaci PTC

Jeśli sprawdzą się opublikowane dziś spekulacje Pulsu Biznesu dotyczące zakończenia ponad 11-letniej wojny o Polską Telefonię Cyfrową, to najbardziej stracą na tym prawnicy zatrudnieni przez wszystkie strony sporu.

Kreślony przez PB scenariusz – wycofanie wszystkich roszczeń przez wszystkie strony sporu, 2 mld euro odszkodowania dla Vivendi, blisko 200 mln euro tzw kwoty końcowej dla obligatariuszy Elektrimu – wydaje mi się bardzo prawdopodobny bo wszystkie strony sporu wychodzą na swoje. Vivendi ma pieniądze, których potrzebuje. Obligatariusze Elektrimu są spłaceni, a Elektrim zyskuje dzięki temu święty spokój. Kończą się kłopoty Deutsche Telekomu w Polsce. Znika też spór Vivendi z polskim rządem. Tym samym prawnicy zaangażowani w spór tracą dochodowe zajęcie.

Pozostaje pytanie, kto za to zapłaci. Teoretycznie Deutsche Telekom. Jednak można domniemywać, że pierwotnym płatnikiem będzie PTC. Firma od początku swego istnienie nie wypłaciła dywidendy. Po zakończeniu konfliktu nic nie będzi stało na przeszkodzie, by pieniądze trafiły do udziałowców. Ile więc pieniędzy może uzyskać DT z dywidendy z PTC lub np. z umorzenia części udziałów operatora?

W końcu 2004 roku – ostatni, do niedawna publicznie dostępny na stronie operatora raport roczny – zatrzymany zysk netto wynosił 2,14 mld zł. W połowie 2005 roku kwota ta wzrosła do ponad 2,76 mld zł. Zakładając, że w 2005 roku i kolejnych latach zyski PTC nie odbiegały od osiąganych przez Polkomtel, można szacować, że PTC do końca 2009 roku miało ok. 8 mld zł zatrzymanego zysku netto. Ten rok powinien przynieść kolejny miliard zysku netto. W sumie ok. 9 mld zł, czyli – po dzisiejszym kursie – ponad 2 mld 270 mln euro. Szacunki te nie uwzględniają zysków z umiejętnego obracania przez PTC rosnącą z roku na rok gotówką.

PB spekuluje, że umowa kończąca konflikt może zostać zawarta między wszystkimi spierającymi się stronami w najbliższych tygodniach. Moim zdaniem cezurą jest 17 listopada, dzień posiedzenia Sądu Najwyższego, który ma rozstrzygnąć czy wyroku sądu arbitrażowego w Wiedniu z listopada 2004 roku jest ważny w Polsce. Jeśli do chwili rozpoczęcia rozprawy nie będzie podpisów wszystkich stron pod taką umową, to po jej zakończeniu któraś z dwóch głównych zwaśnionych stron  Deutsche Telekom lub Vivendi – może nie chcieć kontynuowania rozmów.

Czy scenariusz PB zostanie zrealizowany tego nie wiem. Mogę tylko spekulować, że zawsze mogą znaleźć się tacy, którzy w imię swoich interesów mogą próbować go storpedować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: